Wydawało się, że obietnice PO – słynne “3×15%” są logiczne – chytliwe reklamowo i uzasadnione ekonomicznie, dlaczego ich nie wprowadzają? To jest dobre pytanie. Przeanalizujmy. Jeśli płacę mniejsze podatki – więcej pieniędzy zostaje w kieszeni, oczywiście te pieniądze nie zostaną w kieszeni, bo kupię za nie więcej towarów. Jak kupuję więcej, to więcej ludzi musi to wyprodukować, przywieźć, zaprezentować, sprzedać, naprawiać, itd – znaczy więcej ludzi ma pracę. Jeśli więcej ludzi ma pracę, to coś muszą zarobić, a potem wydać, może też zamówić u mnie film, a do państwa wpłyną podatki od większej ilości osób. To jeden aspekt.
Druga sprawa wynikająca też z pierwszej, jest taka, że im więcej ludzi będzie pracować, będą mieli pieniądze, aby zamówić moje usługi (najwięcej zyskuje cała branża usługowa), więc i ja zarabiałbym więcej i wydawałbym więcej. Zilustrowałem to na poniższym rachunku.

Jeśli wzrosną podatki, to ludzie będą mieli mniej pieniędzy i moje dochody również spadną. Do tej pory przykładowo zarabiałem i wydawałem 3000zł miesięcznie, z tego państwo mogło liczyć na 1110zł podatków (wartości są przybliżone, ale prawdopodobne). Wzrost podatku vat odbije się podwyżkami na wszystkim, będzie więcej za prąd, gaz, paliwo i każdy inny towar, to mniej kasy zostanie ludziom w kieszeni i ktoś tam powie: “nie trzeba kamerzysty, za drogo”. Moje dochody spadną znacząco, mniej zarobię i mniej kupię za te pieniądze, więc i mniej wpadnie do skarbca państwowego. Nie zrekompensuje tego wzost podatku, wręcz odwrotnie.
Na końcu zrobiłem symulację dla “3×15%”. Zakładam, że więcej ludzi miało by kasę i więcej by zamawiali – znacznie więcej, niż jesteście sobie w stanie wyobrazić. Dzięki temu zyskałoby też państwo, owszem nie stało by się tak od razu z dnia na dzień, ale za rok, góra dwa mielibyśmy nadwyżkę podatkową…
Nie ja to wymyśliłem, to był program wyborczy PO!!! Nad tym pracowali, obliczali kwoty, fachowcy i wszystko było cacy!!! Teraz należy sobie zadać pytanie, jeśli tak prosto można uzdrowić finanse i wzbogacić ludzi, to komu zależy na tym, aby tak się nie stało??? Czy w Tuska wcielili się agenci zagranicznych tajnych służb, czy może jak się już dojdzie do władzy, to oczy tak zamydla, że nie widzi się spraw oczywistych? A może Polska już jest sprzedana? Ach, gdyby tak wieszać zdrajców narodu…